Przesłanie Pana Cogito
Twórczość Zbigniewa Herberta nie interesowała mnie do momentu, gdy przeczytałem „Przesłanie Pana Cogito”. Dla mnie utwór genialny. Posiada zarówno ciekawą treść, jak i przesłanie. A owo przesłanie w liryce jest przecież najważniejsze. Herbert niezwykle trafnie ukazał, jak człowiek powinien postępować w świecie, który nie jest uczciwy, jak winien godnie przejść przez życie. Najlepiej będzie przytoczyć cały wiersz:
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
S: zachowaj godność
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
S: nie żyjesz dla siebie, żyjesz dla innych
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
S: tylko odwaga
A Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
S: choć bezsilnyś, nie przyzwalaj na zło
Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
S: czuj Pogardę wobec łotrów, którzy jednak i tak cię zwyciężą
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
S: nie tobie przebaczać w imieniu skrzywdzonych
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych
S: strzeż się wywyższania
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
S: ciesz się z drobnostek i żyj póki krew jeszcze w żyłach płynie
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
S: trwaj przy wartościach odwiecznych
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
S: nagrodą za twe życie będzie śmiech bezczelny i śmierć
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
S: ale to jest właściwa droga, droga człowieczeństwa
S: nigdy z niej nie zbaczaj. Idź!
Duże „S” przed dwukropkiem oznacza mą własną wypowiedź. Tak ja pojmuję ten utwór, na taki sposób go rozumiem. Być może jest to nieco opaczna interpretacja, być może ktoś widzi to inaczej, w każdym razie nie zmienia to faktu, że człowiek Zawsze powinien być człowiekiem. Pan Cogito wskazuje ścieżkę, drogę, którą wszyscy powinniśmy kroczyć. Jest przewodnikiem. Wokół tej myśli buduje całą filozofię, swoisty kodeks etyczno-moralny, kodeks istoty człowieczeństwa. W „Przesłaniu Pana Cogito” przedstawiony jest pewien sposób na życie, na przejście przez nie z podniesionym czołem.
Zgadzam się z Panem Cogito. Tyle że niestety to, iż ktoś poznał czy znalazł ową drogę nie oznacza, że będzie nią koniecznie kroczył, a powodów może być mnóstwo. Mimo to i ja mówię wraz z Panem Cogito: „Bądź wierny Idź”.